Krzywe ryje i pers

Są osoby, których twarz przypomina perskiego kota. Nawet gdy wokół dzieje się coś zabawnego, one siedzą na kanapie i mają wielkiego focha. Jakby znalazły się nie w tym miejscu, nie w tym czasie i w ogóle robiły łaskę, że pojawiły się obok.

O tyle jednak kotom można wybaczyć, bo są futrzaste i mruczą, o tyle ludziom z takim ryłem – stanowczo nie.

Fachowo nazywa się ich malkontentami, choć ja użyłabym dosadniejszego określenia: krzywe ryje ofochane na cały świat. Ich życiowym przesłaniem jest marudzenie i szukanie dziury w całym, a czasem po prostu niezadowolenie z własnej dupy, że znajduje się z tyłu.

Prawie nigdy nie znajdują rozwiązań. Wprowadzają niezdrową atmosferę i odbierają pozytywną energię. Będą narzekać na pogodę, na jedzenie, na zdrowie, wciąż znajdując nowy powód do mendzenia.

Czy mogą się zmienić? Nie sądzę. Myślę, że krzywy ryj kreuje się w łonie matki i jedyne, co można zdziałać, to wyznaczać granice, nie pozwolić, by zjebał nam dzień, a najlepiej omijać go szerokim łukiem.

©2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści i grafik bez zgody autorki zabronione.