Hit jesieni

Nic mnie tak nie rozśmiesza jak kolejny artykuł oznajmiający, że garnitur księżnej K. będzie hitem tej jesieni. Że to mega stylizacja, modowy przełom i inspiracja dla kobiet na całym świecie. Albo spodnie typu dzwony, które założyła aktorka X.

Zerkam na ten mega garnitur i te odjechane spodnie, które rzekomo „wróciły do łask”, i ze zdziwieniem stwierdzam, że w niczym – poza marką i ceną zapewne – nie różnią się od tych, które wiszą w mojej szafie. Co więcej, w dzwonach chodzę od lat i mam w głębokim poważaniu, czy akurat wpisują się one w trendy współczesnej stylizacji.

Zastanawia mnie jednak, czy sama księżna K. wie, że właśnie wyznaczyła jesienny trend w modzie, czy dowie się o tym dopiero z gazet. A kobiety to łykają i żałośnie szukają podobnego garnituru albo naprędce poszerzają stare jeansy.

Obserwując podobne „zjawiska”, próbuję wyjaśnić sobie owo małpowanie i doszłam do wniosku, że za trendami ślepo podążają głównie osoby niemające własnego zdania i niedoceniające własnej wartości. Bo po co naśladować czyjś styl? A co, jeśli owa aktorka X włożyła dzwony dla kaprysu albo akurat inne spodnie były w praniu? Albo z jakiegoś innego, prozaicznego powodu? A „owce” biegną za „wilkiem” w las...

Zawsze bądź sobą – to moja życiowa i modowa dewiza. Nawet jeśli masz przez całe życie nosić szerokie jeansy, niech będą one częścią twojego stylu, twoim miejscem w modzie i sposobem na wyrażenie siebie.

©2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści i grafik bez zgody autorki zabronione.